wtorek, 16 kwietnia 2013

Rozdział 6

Gdy już dobiegliśmy chłopcy poszli się do siebie przebrać , a ja poszłam do siebie. Zajęło mi to jakieś 10 minut , jak już się przebrałam to akurat  przestał padać deszcz , ale musiałam jeszcze wstawić pranie i poszłam do chłopców.
- No nareszcie , myślałem że już nie przyjdziesz - Powiedział Lou
- Przepraszam że tak długo ale musiałam jeszcze wstawić pranie - Tłumaczyłam
-  Ok , ok nie tłumacz się już tylko siadaj i pij - Powiedział podając mi kakałko
- Dziękuje , a gdzie reszta chłopców ?
- Jeszcze się przebierają
- Aha , strasznie długo
Rozmawialiśmy jeszcze jakieś 10 minut i chłopcy zeszli na dół. Obejrzeliśmy jakiś film i poszłam do siebie , bo musiałam jeszcze posprzątać. Kidy skończyłam było około 21:03. Byłam strasznie zmęczona więc poszłam spać. Następnego dnia obudziłam się o 7:23 , poszłam się wykąpać i ubrać. Zjadłam śniadanie , trochę pooglądałam telewizję i przyszedł do mnie Liam , miał jakąś dziwną minę.
- Cześć , coś się stało ? - Zapytałam wystraszona
- Yyy , no bo . - Mruczał coś pod nosem
- Liam , gadaj co się dzieję !
- Nic , tylko
- Tylko co ?
- Przyszedłem ci powiedzieć żebyś do nas nie przychodziła i nie dzwoniła przez kilka dni
- Ale dlaczego ?
- Nie każ mi się tłumaczyć - Powiedział i wyszedł ze spuszczoną głową. Nie wiedziałam co się dzieje , po chwili widziałam przez okno jak chłopcy wsiadają do samochodu i gdzieś jadą. Po południu poszłam na zakupy , bo lodówkę miałam prawie pustą  i pochodziłam se trochę po mieście. Kiedy przyszłam do domu zrobiłam sobie makron z serem zjadłam i poszłam na taras się opalać. Po 20 minutach zasnęłam i obudziłam się o 19:58 , kiedy się obudziłam strasznie piekły mnie ramiona od razu poszłam do domu. Stanęłam  w lustrze i byłam cała spalona , szybko posmarowałam się kremem i włączyłam se telewizor. Nic fajnego nie było więc wyłączyłam go i poszłam się położyć , po 15 minutach usnęłam.

1 komentarz: